Urlop na zgodę

Jak zaplanować urlop? Psycholog w Warszawie radzi Praca, dom, obowiązki, dzieci, zakupy, sprzątanie i niewiele czasu dla siebie. Codzienna gonitwa nie zbliża was do siebie a wręcz przeciwnie oddala. Coraz mniej macie tematów do rozmów, coraz rzadziej rozmawiacie, coraz bardziej jesteście zmęczeni i coraz częściej wymieniacie informacje pomiędzy sobą a nie rozmawiacie. Gdzieś zanikły wspólne romantyczne wieczory, poduszki do białego rana, nie wspominając o randkach i sobotnich seansach w kinie. Coraz mniej was łączy a coraz więcej dzieli. Zaczynacie się kłócić lub wręcz przeciwnie milczycie i zamykacie się w swoim świecie. Podjęliście jednak decyzje by wyjechać razem i na wakacjach próbować się pogodzić, na nowo się w sobie zakochać, odkryć się na nowo i spowodować, że wszelkie konflikty znikną a wy wrócicie szczęśliwi jak para gruchających gołąbków. Ulegacie złudzeniu, że kiedy będziecie mieli więcej czasu dla siebie, to lepiej poznacie się i odkryjecie w partnerze to, co umyka wam w nawale codziennych obowiązków. I tak wyjeżdżacie z myślą, że się pogodzicie i rozwiążecie wszelkie problemy stojące na drodze do wspólnego szczęścia. Zaczynacie wierzyć, że zbliżający się urlop zapewni Wam po powrocie udany związek. Chcecie wierzyć, że wspólne wakacje ulepszą wasze relacje i że po powrocie do domu zaczniecie nowy, wspanialszy etap wspólnego życia.

Wspólny urlop wzbudza w Was wielkie nadzieje na przyszłość oraz oczekiwania typu: „jak będzie wspaniale”, „jak zaczniecie wreszcie ze sobą rozmawiać” , „jak będziecie się trzymać za ręce” itd. Na silę chcecie wierzyć, że podczas dwutygodniowego urlopu naprawicie to co nie udaje się wam w ciągu całego roku. Wasze marzenia nie są złe albowiem każda z nas marzy o stworzeniu szczęśliwego związku, ale naiwnością jest przekonanie, że osiągniecie to podczas urlopu. Nie łudźcie się że będzie wspaniale, jeśli w ciągu roku myśleliście tylko o pracy, nie było was w domu po kilkanaście godzin i nie mięliście czasu na wzajemne rozmowy i wspólne spędzanie czasu. Takie zachowania oddaliły was od siebie partnerów. Jeśli zatem waszym celem jest naprawa zawiązku to zamiast wspólnego urlopu zafundujcie sobie terapię małżeńską albowiem wakacje to nie czas na nadrabianie zaległości w relacjach partnerskich i pracy nad poprawą związku. Bowiem wakacje to czas zasłużonego odpoczynku a nie pracy.

Jeśli jednak zdecydujesz się na wspólny urlop, to rozważ następujące kwestie:

1. Wybór miejsca na urlop

Czasem już samo wybranie miejsca i formy spędzania czasu może doprowadzić was do kłótni i wzajemnych przepychanek. Ty bowiem marzysz o wspinaczce górskiej i wakacjach pełnych emocji i szaleństw a twój mąż chce odpocząć i jednym szaleństwem dla niego będzie „święty spokój” i błogie lenistwo na plaży w ekskluzywnym kurorcie. I tak zaczynacie się kłócić o to jak i gdzie każdy z nas chce spędzić urlop. Czasami jedno z was ulega dla tzw. „wspólnego dobra” i zagryzając zęby jedziecie tam gdzie chce twój partner. I tak z kwaśną miną na urlopie siedzisz na plaży a zamiast wieczornych romantycznych spacerów i kolacji, kłócicie się lub wręcz przeciwnie nie odzywacie się do siebie. Pełni wewnętrznych pretensji dąsacie się i macie ochotę uciec stąd jak najdalej.

2. Zaostrzenie konfliktów

Jeśli na co dzień nie łączą nas ciepłe i serdeczne relacje to urlop we dwoje, zamiast być czym co was scali, okazuje się przysłowiowym „gwoździem do turmy” . Tłumione dotąd wzajemne pretensje i żale, wybuchną na urlopie ze wzmożoną siłą. Bardzo często już po kilku dniach wspólnych wakacji macie siebie dosyć i zaczynacie łócić się o drobiazgi. Problem polega jednak nie na tym, że kłócicie się o drobiazgi, ale na tym że nie umiecie już być ze sobą na co dzień w zgodzie i nie potraficie ze sobą rozmawiać inaczej niż poprzez wzajemne oskarżenia i pretensje.

 

3. Uleganie presji rodziny

Zastanów się, czy wspólny wyjazd z mężem nie jest wynikiem presji lub nacisku osób trzecich np.: rodziny, która radzi Ci by wyjechać „na zgodę” i próbować ratować związek. Jeśli pojedziesz pod naciskiem rodziny to nic dobrego z tego nie wyjdzie, albowiem jeśli sama nie masz przekonania co do wspólnego wyjazdu to lepiej tego nie rób. Lepiej będzie jeśli oboje zdecydujecie się na urlop osobno a wzajemne problemy rozwiążecie po powrocie. Urlop z partnerem ma bowiem sens tylko wtedy, gdy oboje macie na niego ochotę.

 

4. Razem ale osobno

urlop razemJeśli zdecyduje się na wspólne wakacje bo macie nadal nadzieje, że to odbuduje wasze relacje, to ustalcie jeszcze przed wyjazdem, zasady spędzania czasu. Warto żebyście uzgodnili, że wszelkie poważne rozmowy i decyzje o waszym związku odłożycie na po wakacjach. Kolejną kwestią jest forma spędzania czasu, nie zakładajcie, że wszystko musicie robić razem.

Szanujcie wzajemnie swoje upodobania i potrzeby. Jeśli ty masz ochotę na wylegiwanie się na plaży to rób to i daj parterowi swobodę by w tym czasie jeździł jeepem i zwiedzał okoliczne zakątki przyrody. Nie strońcie też od poznawania nowych ludzi i nawiązywania nowych znajomości.

Generalnie spróbujcie nie myśleć „na okrągło”, o tym urlop ma naprawić wasze relacje , otwórzcie się na siebie, wypoczywajcie, ale czasami też spędzajcie czas osobno.